nie daj się zbójowi!

to będzie wpis zachęcający i reklamujący.
miałam dziś turbo hiper ekstra przyjemność. a mianowicie wziełam udział w któtkim szkoleniu z samoobrony. było to kilka godzin (taka jakby zajawka pełnego dwudniowego kursu samoobrony) z najlepszymi trikami jak komuś zrobić kuku i jak sobie nie dać dać w pysk. ja jestem wielką entuzjastką naparzanek różnej maści więc doskonale się bawiłam mimo ,że czasem bolało i kilka razy mocno się spociłam a ręce drżały ze stresu – bo tak, kurs samoobrony to postawienie człowieka w sytuacji jak najbardziej zbliżonej do prawdziwej napaści by ten mógł nauczyć sie radzić sobie ze stresem, bólem, strachem i odpowiednio się obronić. to jest też nauka o tym, jak w sytuacji zagrożenia reagować, co można użyć jako broń i jak jej użyć skutecznie. tak więc dowiedziałam się ,że na takich prawdziwych dwudniowych kursach dzieją się straszne rzeczy. instruktorzy symulując atak, często krzyczą, ubliżają, popychają, duszą i biją. stawiają człowieka pod ścianą i czekają aż się zbuntuje, przełamie strach i zacznie walczyć – bo może kiedyś to uratować mu życie.

w pierwszym momencie byłam lekko oburzona, myślałam że trener niepotrzebnie się pastwi ale zrozumiałam ,że tak trzeba bo inaczej nie poznasz własnych reakcji, możliwości. jeśli nie poczujesz bólu to nie nauczysz się sobie z nim radzić. delikatne pogadanki można schować do kieszeni.

jako matka i nie matka mam swoje lęki, boje się czasem napadu, włamania, porwania dziecka, mam nadzieję że nigdy nie zostane postawiona w sytuacji kiedy będę musiała użyć umiejętności ktore mam zamiar dobyć na pełnym kursie samoobrony ale świadomość ,że je mam, da mi dużo spokoju, bo jak się okazało często wygrać walkę można już samym pierwszym wrażeniem i butnością. czasem wystarczy słowny przekaz ,że nie chcesz kłopotów, psychologiczne zagranie ,które może uratować dupsko i zdezorientować zbója!

wszystkim, absolutnie wszystkim to polecam. młodym matkom i niemłodym też. czasem ludzie są podli więc i my musimy się bronić! ja jestem lwicą gdy chcodzie o bezpieczeństow moich bliskich! więc chcę umieć zrobić coś więcej niż tylko krzyczeć: Pali się!!!!

kurs prowadził i prowadzić będzie instruktor KAPAP level A – pasjonat i zabijaka. strasznie fajny chłopak i świetny nauczyciel. prywatnie ojciec dzieci więc zna psychike rodzica i wie jak go motywować i co radzić.

gdyby ktoś był takim kursem zainteresowany to piszcie na junowicz@me.com zbierzemy grupę i możemy ruszać!

szczerze polecam – Juno 😉

fight

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s